sobota, 1 grudnia 2012

Wakacyjna miłości 14


Gdy byliśmy już koło auta zaczął dzwonić telefon. Nie znałam tego numeru.
- Halo ? Cześć , lepiej dziękuje ,że pytasz. O 19 ? Okej nie ma sprawy. To do zobaczenia Paa ; )
- Kto to był – pytał Karol
- Michał ; )
- Co chciał ?
- Czy pojadę z nim do kina.
- Uuuu.. Czyżby randa ? – śmiał się Karol
- A co zazdrosny ,że ja spędzę miły wieczór a ty nie ? – dogryzałam mu
- A ja zaproszę Krysie na kręgle – odpowiedział Karol
Droczyliśmy się jeszcze chwile ale zmieniłam natychmiast temat
- Coo ja ubiorę !!! – Panikowałam a Karol się tylko śmiał ze mnie.
- Masz całą szafę ubrań i jeszcze panikujesz – w dalszym ciągu się śmiał.
- Tak ! – odpowiedziałam wkurzona i przez resztę drogi się nie odzywałam rozmyślałam co ubrać.
Gdy dojechaliśmy do domu była dopiero 16 miałam jeszcze 3 godziny ,żeby się wyszykować. Zanieśliśmy zakupy i rozpakowaliśmy je.
- Nati ja na chwile wychodzę okej ?
- No dobrze
Poszłam na górę nalałam sobie gorącą wodę do wanny i różne olejki odprężające. Mokre włosy owinęłam ręcznikiem. Następie ubrałam dłuższą bluzkę i otworzyłam szafę. Zdecydowałam, że dzisiaj odpuszczę sobie sukienkę i wzięłam malinową spódniczkę do tego czarną bokserkę , czarne szpilki i czarno malinową kopertówkę.
- No to stylizacje na wieczór już mam – powiedziałam pod nosem.
Było dopiero po 17. Włączyłam jeszcze laptopa i poszłam wysuszyć włosy, podłączyłam prostownice i poszłam sprawdzić co się dzieje na Facebooku
 Jak zawsze nic ciekawego – mówiłam do siebie.

1 komentarz:

  1. fajnie tutaj u ciebie ;)

    +serdecznie zapraszam tutaj http://s-honey-story.blogspot.com/


    pozdrawiam ;***

    OdpowiedzUsuń